Długi czas już chciałam odwiedzić Wrocław, bo w gruncie rzeczy nie mam do niego daleko, a jest dużo do zobaczenia. Wczoraj wreszcie udało mi się odwiedzić to miasto i powiem Wam, że był to jeden z lepszych dni w moim życiu, zaraz przekonacie się dlaczego.
Pierwszym punktem naszej wycieczki był wieżowiec Sky Tower, który nie da się ukryć, robi ogromne wrażenie (największy budynek w Polsce, ponad 200 m i 49 pięter). Widok z tarasu widokowego jest przepiękny, więc jeśli jeszcze tam nie byliście, a macie taką możliwość, to jak najbardziej polecam.
Następnym punktem wycieczki była wystawa klocków Lego na stadionie. Z tego miejsca najbardziej chyba cieszył się mój młodszy brat, który uwielbia Lego, ale to nie zmienia faktu że mnie także bardzo tam się podobało. Znajdowało się tam ze sto gablot, w których były różne a ciekawe budowle, nawet roboty, którymi można było sterować. Największe wrażenie zrobił chyba na mnie Tytanic z klocków Lego, który był ogrooomny, a na jego stworzenie użyto 500 tys. klocków.
Na samym końcu znaleźliśmy się na wrocławskim rynku, a na którym teraz odbywa się Jarmark Bożonarodzeniowy. Trzeba przyznać, że jest tam przepięknie, masa świecących straganów i niesamowity świąteczny klimat, to także Wam polecam haha.
Przyszedł czas na punkt kulminacyjny wczorajszego dnia, a mianowicie spotkałam się z moją internetową przyjaciółką Olą - od razu polecę Wam jej bloga, bo jest supi dupi-> alexandra-koch.blogspot.com. To było bardzo dziwne uczucie, kiedy nagle zobaczyłam na żywo osobę, którą miałam dotychczas okazję widzieć tylko w ekranie komputera bądź telefonu, uwierzcie mi. Strasznie stresowałam się przed spotkaniem, trzęsły mi się ręce, a kiedy już się znalazłyśmy na jarmarku to mocno ją przytuliłam. Niestety miałyśmy tylko coś ponad godzinę dla siebie, ale to nie zmienia faktu, że było prześwietnie (nawet jeśli ja podczas tego czasu bałam się odzywać, bo nadal nie wierzyłam w to co się stało). Było to nasze pierwsze spotkanie, ale planujemy już powoli kolejne, więc pewnie jeszcze nie raz o Oli w jakimś poście usłyszycie haha. (Pozdrawiam Kasię, siostrę Oli)
niedziela, 13 grudnia 2015
sobota, 28 listopada 2015
ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY
Chorowanie stało się już chyba moją comiesięczną rutyną, bo w tym momencie siedzę chora pod kołdrą i nie opuszczę jej przez najbliższy tydzień. Podczas choroby postaram się trochę zająć blogiem, bo mam kilka ciekawych pomysłów. Bardzo lubicie posty z moim ulubieńcami (wnioskuję to po ilości wyświetleń i komentarzy), dlatego też postanowiłam pokazać Wam rzeczy, które szczególnie pokochałam podczas ostatnich kilku miesięcy. Są to głównie ulubieńcy kosmetyczni. Zatem zaczynamy! Pierwszą rzeczą jest pianka do mycia twarzy oczyszczająca pory od Under Twenty. Zakup tej pianki odkładałam przez dość długi czas i nawet nie wiecie jak bardzo tego żałuję! Pianka niesamowicie odświeża, a przy tym ma przepiękny zapach arbuza, który kocham najmocniej na świecie hahah. Drugi ulubieniec to pomadka do ust z Alterry. Wbrew pozorom, pomadki tej nie używałam na usta, lecz na rzęsy! Naturalne składniki takie jak olej rycynowy, kokosowy, jojoba, słonecznikowy, wosk pszczeli, wosk candelilla, oliwa z oliwek, olejek z marchwii i witamina A i E pomagają odżywić, wydłużyć i zagęścić rzęsy. Może i jest to dziwne zastosowanie pomadki, ale efekty są moim zdaniem powalające. Jeśli chodzi o dostępność tej pomadki, to znajdziecie ją w każdym Rossmannie za zaledwie kilka złotych. Jeśli chcecie więcej informacji na temat takiego wykorzystania tej pomadki, to polecam poczytać w internecie.
Nadeszła najwyższa pora, by zmienić tusz. Od roku używałam Curling Pump Up od Lovely. Korzystając z promocji w Rossmannie wreszcie zdecydowałam się na coś innego, a mianowicie wydłużającą maskarę Lash Sensational od Maybelline. To był zdecydowanie dobry wybór. Jestem z niej bardzo zadowolona! Idealnie podkręca i wydłuża, a przy tym nie skleja rzęs.
Jak już mówiłam, dzisiaj znalazło się sporo kosmetycznych ulubieńców. Zakładam, że nie wiecie, ale uwielbiam robić maseczki i robię je w miarę możliwości bardzo często. Ostatnimi czasy szczególnie pokochałam te z Avonu, bo dają genialny efekt a w dodatku są bardzo wydajne. Pierwsza z nich, głęboko oczyszczająca maseczka błotna z minerałami z Morza Martwego świetnie pochłania nadmiar sebum, zmniejsza widoczność porów i wygładza skórę. Za to druga zupełnie z innej bajki, rewitalizująco - wygładzająca z ekstraktem z czarnego kawioru jest moim ideałem jeśli chodzi o nawilżanie, bo możecie mi wierzyć lub nie, ale nigdy nie miałam tak miękkiej i gładkiej skóry jak właśnie po niej. W dodatku zasycha na twarzy w taki sposób, że potem można ją w całości ściągnąć. Nie wyobrażam sobie życia bez tych maseczek!
Czy któraś z tych rzeczy jest także Waszym ulubieńcem?
Ps. Jestem załamana tym, jak blogger zniszczył mi jakość zdjęć, wiecie jak temu zapobiec?
piątek, 6 listopada 2015
THREE DAYS IN POZNAŃ
W poprzedni weekend razem z mamą postanowiłyśmy wybrać się pociągiem, do oddalonego o 350 km, naszego rodzinnego miasta, Poznania. Co prawda, byłyśmy tam tylko trzy dni, ale przez ten czas udało mi się chociaż na chwilę zapomnieć o szkole. Niestety, zapomniałam wziąć ze sobą aparat, dlatego też wszystkie zdjęcia w tym poście zostały zrobione telefonem, ale myślę że źle nie jest. Jeśli chodzi o samo miasto, to nie będę ukrywać, że Poznań uwielbiam, głównie dlatego, że to miasto, w którym ''wyszłam na świat'' i mieszka tu praktycznie cała moja rodzina, ale trzeba przyznać, że miasto ma swój urok i klimat.
Pomimo, że miasto zwiedzałam już wiele razy, to za każdym razem, kiedy tu jestem, zwiedzam je po raz kolejny. Oczywiście, nie zabrakło trykających się koziołków na Poznańskim rynku wraz z wybiciem godziny 12. Znalazł też się czas na odwiedzenie galerii handlowych i spotkania w gronie rodzinnym. Podsumowując, wyjazd wspominam niesamowicie dobrze i nie mogę się doczekać aż znów tam będę hahah. Zapomniałabym wspomnieć, że dokładną relacje z wyjazdu można było zobaczyć na moim Snapchacie - julcixa123, na którego serdecznie Was zapraszam, bo jestem tam dosyć często.
Byliście kiedyś w Poznaniu?
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

















