
Dokładnie piętnaście lat temu, 12 lutego 2001 roku przyszłam na świat. Ciężko nawet zauważyć to, jak ten czas szybko leci. W głowie nadal mam obraz moich jedenastych urodzin, kiedy to cieszyłam się z ''naście'' na końcu liczby. Dzisiaj mam już 15 i pewnie zanim się obejrzę będę pisać Wam o moich 16 urodzinach. Od kiedy pamiętam miałam tak, że urodziny były takim wyjątkowym dniem, czułam się wtedy tak wyjątkowo, niesamowicie, jak księżniczka. Swoją drogą, Wy też się krępujecie gdy śpiewają Wam ,,sto lat''? :)


Kilka dni temu, dokładnie 8 lutego spotkałam się po raz drugi z moją internetową przyjaciółką Olą. Wspominałam Wam o niej już wielokrotnie, ale tak czy siak zapraszam Was na jej bloga ->
KLIK. Tym razem spotkałyśmy się w Nysie, bo jakoś to miasto odpowiadało nam najbardziej. Miałyśmy dla siebie siedem godzin, całe siedem godzin, ale ten czas minął tak szybko, że zanim się obejrzałyśmy musiałam już pędzić na pociąg powrotny do domu. Ale podsumowując, był to najlepszy dzień ferii i nie mogę się doczekać marca, kiedy to spotykamy się po raz kolejny, znów w innym miejscu.
CZAPKA - ADIDAS // KURTKA - SH // T-SHIRT - ZARA // SPODNIE - C&A // BUTY - DEICHMANN
INSTAGRAM - JULCIXA
SNAPCHAT - JULCIXA123